O nas

List do Pierwszego Zawodnika:

Jest 6:00 rano, wtorek 30.01.2018 r. Jestem mocno przeziębiony i nie znoszę tego stanu. Żona śpi z dziećmi w drugim pokoju abym ich nie zaraził. Przyniosłem chorobę po maratonie akcji promocyjnych w Dąbrowie. Zadaję sobie pytanie: czy było warto?

Narodziny gramtam.pl

Kiedy w 2013 r. przeprowadziłem się z Opola do Siemianowic, przywiozłem ze sobą pasję – koszykówka. Od razu szukałem miejsca i ludzi do gry. Niestety, zazwyczaj chodziłem na boisko sam albo wcale.

Był rok 2015. W międzyczasie ożeniłem się. Po licznych telefonach, także do Urzędu Miasta w Siemianowicach, w końcu poznałem grupę, z którą mogłem pograć. Raz w tygodniu mieliśmy trening na sali, za którą trzeba było zapłacić i raz w tygodniu mecz w Bytomiu, za co też trzeba było zapłacić. Nie spełniało to do końca moich oczekiwań. Szukałem takiego miejsca, gdzie jak w Opolu, na boisku mojej Szkoły Podstawowej, mogłem przyjść z piłką kiedy chciałem i zawsze znaleźć chętnych do gry. Dobrym miejscem była też moja Szkoła Średnia, gdzie często zostawaliśmy z kolegami po lekcjach aby sobie porzucać – raz zagraliśmy nawet na śniegu.

Początek 2016 roku to narodziny mojego syna i oczywiście rezygnacja ze sztywnego harmonogramu rozgrywek i treningów. Wtedy po raz pierwszy przyszło mi do głowy, że dobrze gdyby powstał taki portal, na którym łatwo i szybko można by umówić się na koszykówkę w swojej okolicy. Pamiętam, że chciałem nazwać go „Szybką gierką” i podzieliłem się tym z żoną późnym wieczorem. Usłyszałem wtedy, pozbawioną entuzjazmu odpowiedź: „Chodźmy już spać”, co też niezwłocznie uczyniłem aby uniknąć pełnego politowania spojrzenia, najbliższej mi osoby.

Kiedy w połowie 2016 roku mieliśmy remont mieszkania, żona wyjechała z synem na wieś, a ja mieszkałem w Sosnowcu, skąd pilnowałem prac. Było lato i miałem trochę czasu dla siebie. Była to świetna okazja aby znowu pograć w kosza. Upatrzyłem sobie boisko na Jagiellońskiej, które szybko przypadło mi do gustu. Znów poczułem się jak na swoim. Grałem kiedy chciałem. Oczywiście musiało minąć trochę czasu zanim poznałem innych koszykarzy, więc na początku często przychodziłem sam. W końcu bywały i takie momenty kiedy graliśmy na całym po pięciu. To wtedy znów odżyło we mnie pragnienie, żeby powstał taki portal, przez który szybko można by znaleźć chętnych do gry. Z tych osób, z którymi grałem, a byli z różnych miast a nawet ktoś przyjechał na chwilę z zagranicy, nie wziąłem kontaktu do nikogo. Może też tak masz? Kiedy jestem na boisku liczy się dla mnie gra – nie skupiam się wtedy na ludziach… a kiedy gra się skończy wszyscy się rozjadą, żałujesz, że nie wziąłeś numeru telefonu lub namiarów na facebook, żeby jeszcze kiedyś zagrać. Widzisz, dzięki gramtam.pl teraz nie jest to już konieczne.

Lato się skończyło. Remont mieszkania dobiegł końca. Żona z synem i ja wróciliśmy do Siemianowic. Jednakże pasja do koszykówki nie wygasła. Dzięki Darii, mogłem sobie wychodzić, żeby czasem pograć – a bywało to nawet dwa razy w tygodniu. Po tym jak odwiedziłem halę MOSIR w Sosnowcu i dostałem namiar na ekipę do gry od zawodników lokalnej drużyny, znów zacząłem jeździć na salę. Tym razem rowerem, żeby było taniej. Z Siemianowic do Będzina, zimą, czasami po śniegu. Łatwo nie było ale czego się nie robi, żeby w końcu z kimś sobie zagrać. To mógł być jeden z przełomowych momentów. Pomyślałem sobie: tyle wyrzeczeń, żeby tylko z kimś zagrać? „Szybka gierka”, jak wtedy nazywałem portal, musi w końcu powstać.

Zaprosiłem Tomka na Pierwsze Siemianowickie Targi Przedsiębiorczości, gdzie podzieliłem się z nim pomysłem. Słuchał mnie bardzo uważnie i ze zrozumieniem. Rozmawialiśmy chyba kilka godzin. Pierwszy raz poczułem tak ogromne zainteresowanie tym co mam do powiedzenia. Zorientowałem się jednak, że wiedza i umiejętności Tomka mogą nie wystarczyć aby stworzyć taki portal samodzielnie, dlatego po spotkaniu podszedłem do kilku informatyków, którzy mieli swoje wystawy na targach i zapytałem o orientacyjny koszt stworzenia podobnego portalu. Ceny jakie podali były wtedy dla mnie barierą, której długo nie mogłem przeskoczyć.

Na szczęście podczas nocy sylwestrowej z 2016 na 2017 rok, spotkałem Mateusza. Szybko zapytałem go o jego możliwości stworzenia takiego portalu. Od razu poczułem, że będzie w stanie udźwignąć stworzenie „szybkiej gierki”. Po konsultacji z Tomkiem, Mateusz dołączył do naszego zespołu w styczniu 2017 r. i wtedy zaczęły się prace programistyczne.

W międzyczasie moje życie osobiste kwitło. Daria zaszła w drugą ciążę. Życie zawodowe nabrało dynamiki. W 2017 r. zrezygnowałem z pracy w Instytucie i podjąłem pracę fizyczną. Tłumaczyłem sobie, że potrzebuję mieć wolny i lotny umysł aby dalej rozwijać gramtam.pl, jak w końcu nazwaliśmy nasz projekt.

Zaangażowanie kolegów w kształt i rozwój gramtam.pl stało się tak duże, że od tej pory nie mogłem już mówić „mój pomysł”. Portal jest naszym wspólnym dziełem. Jednak sam pomysł to nie wszystko. Liczy się ciągła praca i pełne zaangażowanie w projekt. Każdego dnia, każdy z nas, wnosi nową wartość. Pracujemy ciężko i z pasją. Wiemy, że wiele osób nam zaufało i liczy na to, że w końcu będą mogli korzystać z narzędzia, dzięki któremu wyjdą z domu i zaczerpną radość z dzielenia się własną pasją z innymi.

Nadszedł październik 2017 r. Wypuściliśmy pierwszą wersję portalu i umówiliśmy się przez niego na mecz koszykówki. Nakręciłem filmik ze spotkania, udostępniłem na kanale Youtube i… - i nic. Zero odzewu, zero zainteresowania.

Szybko założyliśmy fanpage na facebook i zaczęliśmy opowiadać o gramtam.pl znajomym. Moja żona była zachwycona. Chociaż sam portal nie był jeszcze atrakcyjny wizualnie, została naszą „pierwszą fanką” i moim osobistym największym wsparciem. To niesamowite oglądać tak wielką przemianę u osoby, która zna Cię najlepiej. Od spojrzenia pełnego litości po uśmiech przepełniony dumą. Potrzebowałem około dwóch lat aby przekonać moją żonę do gramtam.pl. Ile czasu zajmie mi aby przekonać Ciebie? Tego jeszcze nie wiem. Jestem pewny jednego: jeżeli nawet gramtam.pl nie jest dla Ciebie w tym momencie to na pewno wśród Twojej rodziny lub znajomych są takie osoby, które chciałyby uprawiać swój sport/hobby, cieszyć się swoją pasją a nie wiedzą jeszcze gdzie ani z kim. Jestem pewny, że w Twoim najbliższym otoczeniu są takie osoby i że nawet możesz jeszcze o nich nie wiedzieć, ponieważ możliwe, że tak jak i ja możesz nie znać ich pasji ani pragnień.

Komu jeszcze możesz podarować gramtam.pl?

Dlaczego tak ważne jest aby każdy mógł poznać gramtam.pl? Portal to tylko narzędzie, natomiast prawdziwą wartość stanowią ludzie, którzy z niego korzystają. Mam takie marzenie, abym w kilka sekund mógł wybrać grę, do której zechcę dołączyć w mojej okolicy. Aby tak się stało, pierw te gry muszą być tworzone. Z kolei aby w Twojej okolicy były tworzone gry, najpierw ludzie, którzy Cię otaczają, muszą wiedzieć, że mają możliwość ich tworzenia – czyli muszą poznać gramtam.pl. Kiedy idę zagrać w kosza, tworzę grę na gramtam.pl. Na razie nikt się jeszcze nie dołączył ale wiem, żeby się nie poddawać. Będę tworzył gry w mojej okolicy tak długo aż ktoś mnie zauważy i zechce dołączyć. Wiem, że pierwsi zawodnicy portalu to twardziele, liderzy w swojej okolicy. Wiem, że tylko wytrwałością możemy zbudować taki portal, jakiego chcemy. Wiem, że jest to możliwe. Widuję na ulicach prawdziwych zapaleńców, samotnie zmierzających na pobliskie boiska. Nie zawsze mam możliwość zatrzymać samochód na środku ulicy kiedy prowadzę albo zostawić wózek z dzieckiem i pobiec za Tobą na drugą stronę jezdni kiedy jestem na spacerze rodzinnym, żeby poinformować Cię o gramtam.pl. Ale każdego dnia powiem przynajmniej jednej osobie w pracy, w sklepie, rozwieszę plakat w szkole, zagadam zawodników przy hali MOSIR… - robię to dla Ciebie, Zawodniku. Robię to, żebyś mógł dzielić się swoją pasją z innymi tam gdzie chcesz i zawsze wtedy kiedy chcesz.

Zaproś znajomych do polubienia fanpage gramtam.pl, powiedz kolegom w pracy, w szkole. Podaj dalej…

Gram tam,
Przemysław Lazar




Nasi partnerzy:

Bike4Fun
Dalpol Yacht
Zina Katowice
Kurian Śląski Basket
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo
To miejsce czeka na twoje logo